Wybierz z listy interesujący Cię temat:


SZKOT W TERESPOLU

W okolicach stadionu w Terespolu redaktorzy pisma "Goniec Terespolski" spotkali autentycznego Szkota we wspaniałej spódniczce w kratkę, utrwalającego aparatem fotograficznym uroki naszego miasta. Towarzysząca egzotycznemu gościowi pani Antonina Smolko z Białej Podlaskiej zapewniła redaktorów "Gońca", że aktualny numer tego pisma trafi do Szkocji.

UFO NAD TERESPOLEM

Relacje o przemieszczającym się nad Terespolem UFO w dniu 5 listopada pochodzą z kilku punktów miasta i okolicy. Bodaj jako pierwsze spostrzegły je dwie kobiety - Julia Tarasiuk i Halina Kozak, powracające z wieczornego nabożeństwa na osiedle Przy Kodeńskiej, a następnie idący w tym samym kierunku organista Krzysztof Andrzejuk. UFO przemieszczało się wówczas wolno w linii równoleżnikowej z zachodu na wschód, po południowej stronie nieba. W odległym o kilka kilometrów Lebiedziewie jako pierwsza spostrzegła je uczennica szkoły podstawowej, Agnieszka Sreniawska - UFO stamtąd widoczne było na północnej stronie nieba. Jednakże najdokładniej zaobserwował je Antoni Łapiński, który spojrzał na zegarek i zapamiętał godzinę 19:06, a następnie uważnie zilustrował sam obiekt.
Według jego relacji UFO przemieszczało się poniżej pułapu chmur i złożone był z 15 punktów świetlnych wielkości choinkowych bombek migających, o odcieniach żółtym, czerwonym i lekko niebieskim. Światełka ułożone były w kształt klucza dzikich gęsi - na dziobie znajdował się jeden punkt świetlny, pozostałe rozszerzały się w nim w kształcie trójkąta. Każda z "bombek" ciągnęła ze sobą świetlistą smugę. UFO przemieszczało się po niebie wolniej niż samolot i nie wydawało żadnych dźwięków. Obserwujący to zjawisko Antoni Łapiński odniósł wrażenie, że nad Brześciem UFO uniosło się ponad pułap chmur.
Przypomnijmy, że UFO jest skrótem angielskiego określenia Unidentified Flying Object i oznacza Niezidentyfikowane Obiekty Latające. Ze względu na kształt dyska, jaki UFO nieraz przybiera, nazywa się je potocznie "latającymi talerzami". Niektórzy popularyzatorzy, jak choćby osławiony Erich von Daeniken lub nasz rodzimy Arnold Mostowicz, przypisują im pozaziemskie pochodzenie. Większość uczonych odrzuca tą tezę. UFO jest zjawiskiem pochodzenia ziemskiego, da się zinterpretować i zawsze coś oznacza. Pytanie pozostaje jednak pytaniem: czym było UFO zaobserwowane w Terespolu w dniu 5 listopada?

Artykuł z "Gońca Terespolskiego" z roku 1989

SKARB W TERESPOLU

Największy jak dotąd, skarb w Terespolu został odkopany na posesji oznaczonej dzisiaj numerem 19 przy ulicy Wspólnej podczas kopania fundamentów, pod dom Teodora Poleszczuka. Miało to miejsce w 1976 roku. Kopiący kwadrat ziemi przeznaczony pod piwnicę nieżyjący już Teodor Poleszczuk, jego syn Mieczysław Poleszczuk oraz Mieczysław Sokołowski i Stefan Machur najpierw przedzierali się przez grubą warstwę zmurszałej cegły, a następnie trafili na warstwę desek stanowiącą oddzielną obudowę w ziemi na głębokości ok. 120 cm. Posługując się łomem rozbili cegły i deski, i wówczas odnaleźli w niewielkim schowku glinianym dzban barwy ciemnoszarej o powierzchni lekko chropowatej, z pękniętym brzuścem i jednym uchem. Podczas kopania naczynie zostało rozbite, a z jego wnętrza wysypały się monety. Ilość monet szła w tysiące sztuk.
O znalezisku monet właściciel posesji powiadomił po kilku dniach Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Białej Podlaskiej mgr K. Popiołka, za pośrednictwem którego monety zostały dostarczone i przekazane w darze do Muzeum Okręgowego w Białej Podlaskiej. Leżące w ziemi, jak się później okazało, przez 250 lat monety były pokryte patyną, sklejone ze sobą i zupełnie nie czytelne, toteż ich konserwację powierzono kierownikowi Gabinetu Numizmatycznego w Muzeum Okręgowym w Lublinie mgr H Wujtulewiczowi. Po oczyszczeniu monety powróciły do Muzeum Okręgowego w Białej Podlaskiej i wówczas można było przystąpić do ich odszyfrowania.
Przekazany do muzeum skarb terespolski liczył ogółem 9.525 sztuk całych monet o łącznej wadze (po oczyszczeniu) 10,7 kg, w tym aż 9.517 stanowiły miedziane szerlągi tzw. Boratynki z czasów Jana Kazimierza bite w mennicach Korony i Litwy w latach 1659-1666.
Pierwsze miedziane szelągi koronne pochodzą z roku 1659 (w skarbcu terespolskim znajdowało się ich 4 sztuk). Wybijał je w specjalnie zorganizowanej do tego celu mennicy szelążnej w Ujazdowie pod Warszawą Włoch Tytus Boratini ze sprowadzonej ze Śląska, Lubeki i Hamburga specjalne przygotowanej do bici monet blachy miedzianej. Od roku 1661 szelągi koronne i litewskie biła również mennica krakowska. Natomiast od roku 1664 do bici szelągów litewskich przystąpiły mennice zorganizowane przez Boratiniego w Wilnie i w Brześciu.
Szelągi zarówno polskie jak i litewskie, bite przez Boratiniego posiadały na awersie pod popiersiem króla Jana Kazimierza inicjały TLB (Tytus Liwiusz Boratini) oraz herb podskarbiego koronnego J.K. Krasińskiego - Slepowron. Natomiast na rewersie szelągów koronnych znajdował się Orzeł, a na rewersie szelągów litewskich - Pogoń.
Według ordynacji z 1659 roku z 1 funta miedzi (402,9 g) miało się wybijać 300 szelągów t.j. średnia waga jednej sztuki wynosiłaby 1,34 g. Tymczasem średnia waga szelągów ze skarbca terespolskiego wynosiła dla szelągów koronnych od 1,16 g do 1,32 g, a dla szelągów litewskich od 1,15 g do 1,34 g.
Zmniejszenie wagi szelągów mogło nastąpić jeszcze w czasie ich obiegu , jak również w wyniku konserwacji monet, ale nie ulega wątpliwości, że ich średnia waga była mniejsza od 1,34 g, co (już wtedy!) wiązało się z celową malwersacją i dodatkowym zyskiem. W obiegu występowały również szelągi fałszywe - w skarbcu terespolskim naliczono ich łącznie (zarówno koronnych jak i litewskich) 977 sztuk.
W zacowanym materiale monetarnym skarbca terespolskiego występowała znaczna przewaga monet pochodzących z mennic litewskich (4.835 szt.) wobec szelągów koronnych (3.771 szt.). Wiąże się to z tym, że Terespol znajdował się wówczas w granicach Wielkiego Księstwa Litewskiego, a materiał monetarny wychodził z obiego mennicy w pobliskim Brześciu.
Mimo, że mennice szelążne zakończyły swą działalność w 1667 roku, to jednak data ukrycia skarbu terespolskiego przypada najwcześniej na rok 1711. Świadczą o tym pojedyńcze monety obce zachowane w skarbcu, wśród których były dwa szelągi ryskie, 2 szelągi liwiońskie z Inflant oraz trzy połuszki rosyjskie Piotra I z roku 1711. Nie przeczy temu duża ilość boratynek, które również w XVIII wieku stanowiły podstawową masę drobnej monety zdawkaowej i jeszcze w czasach Augusta III (1735-1763) znajdowały się w powszechnym obiegu.
Miejsce znalezienia skarbu przypada na centralną część Starego Terespola. Gdybyśmy próbowali zlokalizować położenie dzisiejszego domu Nr. 19, przy ulicy Wspólnej na planie Starego Terespola A. Sałackiego z roku 1801, to należałoby go umieścić w centralnej części rynku, dokładnie naprzeciw ratusza od północnej strony. Znajdował się tam okazały budynek, pod względem kubatury nie ustępujący powierzchni ratusza, który do rynku ustawiony był skrzydłem bocznym. Budynek leżał 150 metrów na zachód od pałacu Wazów w obrębie najwcześniejszej zabudowy Terespola i nie wiadomo, czy pochodził z okresu Ludwika Pocieja, właściciela Terespola w okresie zakopania skarbu, czy też z czasów Jerzego Flemminga, który ok. 1750 roku wybudował właściwie od nowa Terespol. Tak czy inaczej skarb został ukryty na teresnie bezpośredniej zabudowy bardzo dużego, murowanego budynku.
Skarb terespolski, stanowiący największe znalezisko monet nowożytnych na terenie byłego woj. bialskopodlaskiego i jedno z największych znalezisk borytanek w Polsce wchodzi obecnie w skład stałej ekspozycji Muzeum Okręgowego w Białej Podlaskiej i doczekał się pierwszej monografii Grażyny Lewczuk pt. "Skarb monet z XVII i XVIII wieku z Terespola", wydanej bardzo starannie przez Muzeum Okręgowe w Białej Podlaskiej w roku 1983. Jest to niskoskładowe wydanie bibliofilskie i dlatego trudno osiągalne, ale osoby zainteresowane bliższymi szczegółami skarbu terespolskiego egzemplarz pracy Grażyny Lewczuk mogą przeczytać w czytelni Biblioteki Miejskiej w Terespolu.

CO PISZĄ O NAS NA ŚWIECIE?

Szukając hasła "Terespol" w Internecie czy encyklopedii, znajdziemy różne opisy. Oto niektóre z nich:

Terespol, m. w woj. lubel. (powiat bialski), na Polesiu Podlaskim, nad Bugiem. - 6,1 tys. mieszk. (1998). Założony w końcu XVII w.; prawa miejskie 1779; w poł. XVIII w. rezydencja podskarbiego w. litew. J. Fleminga, następnie własność Czartoryskich; od 1795 w zaborze austr., od 1809 w Księstwie Warsz., od 1815 w Królestwie Pol.; od 1867 połączenie kol.; po I wojnie świat. znaczny odpływ ludności ros. i ukr.; w okresie okupacji niem. obóz przejściowy dla jeńców pol. (więźniów wywożono do Gross-Born). Stacja graniczna na międzynar. linii kol. Warszawa-Moskwa i przejście drogowe między Polską a Białorusią; znany ośr. uprawy i przetwórstwa ogórków.

Terespol, miasto we wschodniej części województwa bialskopodlaskiego, (stary podział administracyjny) nad Bugiem, na Polesiu Podlaskim. 6 tys. mieszkańców (1994). Pierwotnie królewska wieś Błotkowa, w której w początku XVII w. wzniesiono okazały pałac. Zatrzymywali się w nim monarchowie udający się na Litwę bądź uczestniczący w odbywających się w pobliskim Brześciu sejmach. W końcu XVII w. prawa miejskie. W połowie XVIII w. rezydencja podskarbiego wielkiego litewskiego J.J. Flemminga, następnie własność Czartoryskich. W XVIII w. napływ osadników niemieckich. Od 1795 w zaborze austriackim, od 1815 w Królestwie Polskim. 1867 oddano do użytku linię kolejową z Warszawy, przedłużoną w 1870 do Brześcia. Po II wojnie światowej rozwinął się jako stacja graniczna. Przejście graniczne drogowe i kolejowe. Ośrodek usługowy regionu rolniczego (uprawa ogórków). Zabytki: kościół parafialny (1863), cerkiew i dzwonnica (XVIII w.), zespół fortów twierdzy brzeskiej (XIX w.).

WYWIAD Z BURMISTRZEM MIASTA TERESPOL P. ZBIGNIEWEM BANACHEM (przeprowadzony przez Jana Kniagwka i Łukasza Trymczuka)

Ł.T., J.K. - Co udało się Panu zrobić na rzecz miasta?
Za mojej kadencji została zrealizowane m. in.:

Ł.T., J.K. - Co Pan burmistrz uważa za swój największy sukces?
Oddanie hali sportowej do użytku.

Ł.T., J.K. - Czy miasto Terespol wykorzystuje swoje dogodne położenie komunikacyjne?
Wykorzystuje na tyle, na ile pozwalają środki inwestycyjne tzn. bardzo słabo. Na inwestycje wydano w roku 2001, ok. 300 tys. zł, do oświaty z budżetu własnego dołożono do kwoty 3 mln zł, subwencji oświatowej ok. 800 tys zł. Kwota przeznaczona na inwestycje jest zdecydowanie za mała, powinna wynosić ok. 20 % budżetu tj. 1 500 000 zł.

Ł.T., J.K. - Co jest głównym źródłem dochodów miasta?
Głównym źródłem dochodów miasta, są:

  • subwencja ogólna,
  • subwencja oświatowa,
  • dotacje,
  • podatki dla osób prawnych i fizycznych ze skarbu państwa,
  • podatki od nieruchomości,
  • podatki od działalności gospodarczej.

Ł.T., J.K. - Jakie są najważniejsze potrzeby miasta?
Są to budowa dróg, wodociągów, kanalizacji, mieszkań socjalnych i komunalnych oraz modernizacja oczyszczalni.

Ł.T., J.K. - Jakie główne inwestycje planowane są na najbliższe lata?
Najważniejszymi inwestycjami planowanymi, są:

  • budowa kanalizacji w ul. Sienkiewicza od Szkoły Nr.1 do ul. Wojska Polskiego, odbudowa nawierzchni,
  • modernizacja ogrzewania i kotłowni w szkole Nr.1
  • budowa kanalizacji w ul. Wojska Polskiego
  • modernizacja ul. Wojska Polskiego

Ł.T., J.K. - Jakie problemy występują w realizacji zaplanowanych zadań?
Jest to zdecydowanie brak środków inwestycyjnych, przy malejących dochodach budżetu.

Ł.T., J.K. - Czy Terespol posiada warunki na rozwój turystyki?
Warunki posiada takie, jak i dogodne połączenie komunikacyjne, ciekawe okolice i zabytki. Nie posiada bazy turystycznej, takiej jak hotele, pola biwakowe, obsługa turystyczna, promocja, czy baza turystyczna.

Ł.T., J.K. - Czy miasto Terespol utrzymuje kontakty z miastami zagranicznymi?
Nie utrzymuje i nigdy nie utrzymywało.

Ł.T., J.K. - Jakie korzyści będą napływały z budowanej hali sportowej?
Korzyści będą takie, jakie wypracuje administrator tzn. dyrekcja Zespołu Szkół Nr.1.

Ł.T., J.K. - Dziękujemy za rozmowę.
Dziękuję.

Wywiad przeprowadzony - czerwiec 2002


Powrót do >>>
Strona główna


Copyright 2003 © by Jasiek Knigawka