W roku 1697 Wojewoda Słuszko podniósł osadę Błotków do godności miasta zmieniając jej nazwę na Terespol. Pod zarządem Jana Jerzego Fleminga w latach 50-tych XVIII w gruntownie modernizuje Terespol. Na ruinach zamku Zygmunta III wystawił piętrowy pałac wśród ogrodów, a obok budował miasto nowoczesne. Powstał Terespol cały murowany, domy z czerwonymi dachami, wśród bujnych ogrodów, rynek z ratuszem pośrodku i z zegarem, bogate sklepy, na uboczu klasztor i kościół dominikański. W 1764 roku Książę Karol Stanisław Radziwiłł, opuścił sejm konwokacyjny w Warszawie, i zbrojno i po pijanemu napadł na prawie bezbronny Terespol, by się zemścić na Flemingu, stronni8ku Czartoryskich. w wyniku napadu spłonęło kilkanaście kamienic a pałac Flemionga został zrabowany.
W roku 1794 przechodzące przez Terespol wojska polskie pod dowództwem generała Sierakowskiego, spieszące do Kościuszki stoczyły bitwę z wojskami rosyjskiego generała Suwarowa. Car Mikołaj I podejmuje decyzję o zbudowaniu Twierdzy Brzeskie. w wyniku tego niemal cały stary Terespol zostaje zniszczony. Pozostaje tylko cerkiew unicka.
1 marca 1870 została otwarta droga żelazna, łącząca Warszawę z Brześciem. W czasie I wojny światowej w 1915 roku ewakuowano przymusowo ludność w promieniu 30 km od twierdzy brzeskiej. W wyniku okupacji najpierw rosyjskiej a potem niemieckiej rejon został bardzo zniszczony. 9 listopada 1919 roku wkroczyły do Terespola pierwsze wojska polskie z grupy operacyjnej generała Lisowskiego.


Opis szczegółowy

Jest informacja, że w roku 1512 istniała tutaj wieś Błotków w obrębie wójtostwa brzeskiego, własność Iwana Sapiehy, a od 1533 roku w rękach Iwana Hronostaja. W 1591 roku Hieronim Hronostaj oddaje posiadłość w zastaw Lwowi Sapiesze, kanclerzowi wielkiemu 'litewskiemu. Następnym właścicielem był Chryzostom Drohostyński,' marszałek wielki litewski, który w roku 1614 podarował te dobra Zygmuntowi III Wazie.
Miejscowość miała pierwszorzędne położenie (blisko Brześcia, miasta, gdzie odbywały się sejmy), toteż niebawem wzniesiono w Błotkowie okazałą- rezydencję królewską w otoczeniu pięknych ogrodów, którą po śmierci Zygmunta III odziedziczył jego syn Karol, biskup płocki. W czasie sejmu brzeskiego z 1653 roku ­jak wspomina Albrecht Radziwill w swoich memuarach -..królowa Maria Ludwika za miastem stanęła w pałacu królewicza -Karola, biskupa płockiego, Błotków zwanym, który się jej tak podobał, te postanowiła tam rezydować przed i podczas sejmu".
Z końcem XVII wieku miejscowość należy do Bogusława Słuszki, kasztelana wileńskiego. On to na cześć swej żony, Teresy z Gosiewskich, nazwał Błotków ­Terespolem i mocą przywileju królewskiego podniósł do rangi miasta, gdzie dominikanom zafundował klasztor i kościół parafialny (1697). Ponieważ biegł tędy trakt brzeski i znajdowała się przeprawa na Bugu, Terespol rozwijał się dobrze. szczególnie w kierunku rzemiosła i handlu. Niestety. kolejni właściciele, możny ród Pociejów, staraniem kt6rych erygowano tutaj cerkiew (1745), raczej zaniedbali i zapuścili miasto.
Prawdziwa prosperity czekała Terespol dopiero za czasów Jana Jerzego Flaminga, który około 1748 roku nabył od spadkobierców i wierzycieli Pocicjów szmat okolicznych dóbr z lewej strony Bugu, aż po Włodawę i Różankę, a w Terespolu założył swój, rezydencję.
J. J. Flemming (1699-1771) pochodził z bogatej arystokracji pruskiej; do Polski przeniósł się za swoim stryjecznym bratem, ministrem Augusta II Mocnego. Załomy, wysokich paranteli. w sile wieku i stanu wolnego (wdowiec po Katarzynie de Veggris de Biełkcn), padł Flemming natychmiast łupem familii Czartoryskich, w który został dwukrotnie wżeniony. Po ujściu na katolicyzm poślubił wpierw Antoninę córkę kanclerza Fryderyka Michała Czartoryskiego, a gdy ta zmarłą, pojął jej rodzoną siostrę, Eleonorę Konstancję (ona zresztą także zmarła wkrótce).
Kupując Terespol. był już Flemming od paru lat podskarbim wielkim litewskim i nieźle zadomowił się w Rzeczpospolitej Mimo to na tle magnaterii polskiej doby Sasów postać jego rysuje się wyjątkowo.
"Człowiek -jak pisze o nim Krasicki -w ekonomi­ce bieg/ości wielkiej"; który -jak pisze z kolei Niemcewicz -"nie szczędził ostrych przycinków przeciw gnuśności i niedbalstwu naszemu", dorabiał się "w Polsce ogromnej fortuny, ,jakoż -to znów Krasicki do niezmiernych bogactw uczciwym przemysłem przyszedł dobra swoje dziedzictwie w wybornym stanie zostawił'
W latach pięćdziesiątych XVIII wieku wziął się Flemming energicznie za gruntowną modernizacji Terespola. Na ruinach rezydencji Zygmunt III wystawił pałac pośród ogrodów, a obok budowa' nowoczesne miasto. "Wprzódy sprowadził kolonistów Niemców -pisze Rolle -a potem dopiero postarał się o przywileje dla nich, jednocześnie i sam hojnie udarował przybyszów. Miasteczko niezwykle na one wyglądało czasy całe murowane, o czerwonych dachach, ukryte w ogrodach; rynek ostawiony pięknymi, pośrodku ratusz z zegarem, sklepy, na uboczu kościół i klasztor dominikanów obserwantów, jeszcze przez Pocieja tu sprowadzonych [przez Sluszk~ -MPJ, kircha dla ewangelików. W Terespolu koncentrował się główny zarząd dóbr, znajdowała się szkoła, warsztaty rozmaite, apteka". Jedno tylko zaniedba I Flemming, nie pomny bojo­wych zwyczajów sarmackich. Całą załogę Terespola stanowił 60-osobowy regimencik piechoty z trzema armatami-wiwatówkami, co się później zemściło srodze. Ale na razie miasto kwitło.
Ze związku z Antoniną Czartoryską miał Flemming córkę Jzabelę (1746-1835), którą ustanowił jedyną swoją spadkobierczynią i która, wychowując się zasadniczo u dziadków w Warszawie. odwiedzała przecie czasem i posiadłości ojca. Rolle wspomina o rodzinnych wieczorkach tanecznych w Terespolu. gdzie oprócz gospodarza bawił sam kanclerz Fryderyk Michał Czartoryski i ,Jego wnuczka, piękna i młodziutka Izabela", a też hetmanowa
Ogińska (ta bywała wszędzie).; Mając 15 lat, w 1761-roku Izabela Flemmingówna poślubiła stryjecznego brata swej matki, generała ziem podolskich, księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, co być może zalatywało trochę kazirodztwem, ale takowe wówczas panowały obyczaje. Przede wszystkim zaś małżeństwo Adama z jedyną dziedziczką ogromnej fortuny Flemmingów stawiało familii Czartoryskich w rzędzie pierwszych potentatów finansowych Rzeczypospolitej oraz umacniało ich dążenia monarchiczne.
Izabela wojażowała po świecie, a tymczasem jej ojcu wiodło się coraz gorzej. W roku 1764 Książe Karol Stanislaw Radziwiłł-Panie Kochanku, zawzięty przeciw­nik polityczny Czartoryskich, opuściwszy sejm konwoka­cyjny w Warszawie, wyruszył ze swoim wojskiem na Litw celem dokonania straszliwej zemsty na stronnikach familii. Pochód kierował się ku Brześciowi. Był to dziwny orszak. przodem. na czele dwu tysięcy znakomicie uzbrojonych i wyszkolonych jeźdźców. Książę Karol był tak pijany. te co chwila spadał z kobyły i musiano go cucić. U boku księcia wojewody -dwie jego siostry i niedawno poślubiona małżonka. Wszystkie wierzchem i w strojach amazonek. Niewiasty oblegała trzoda wielbicieli. na popasach piło się i tańczyło całymi nocami.
Taka oto sodalicja weszła w samo południe do bezbronnego Terespola. kiedy F1emming akurat przeby­wał w Warszawie. Sześćdziesięciu f1emmingowskich piechurów wzięto natychmiast do niewoli. Wszystkie trzy wiwatówki zagwożdżono. Z przerażonych mieszczan ściągnięto kontrybucję. Nocą w mieście wybuchł pożar, który strawił kilkanaście kamienic. Wojownicy obrabowali pałac do szczytu. "Nad rankiem, wesołe, i schludne niegdyś miasteczko wydawało się, jak gdyby je nawiedziła horda tatarska -pisze Rolle. Nie przeszkodziło to księciu wojewodzie, późnym już wieczorem, przy odgłosie dzwonów kościelnych i kapeli nadwornej. Wyruszyć dalej. j".
Flemming, gdy się o tym wszystkim dowiedział. nazwał publicznie księcia Karola Stanisława Radziwiłła. miecznika i wojewodę wileńskiego -szelmąmą, kanalią i szpic butem!
Tak zwane kojo fortuny obróciło się przeciw Flemmingowi. Rok później (1765) Czartoryscy, cięgle zabie­gający o nowych stronników, zmusili go. aby za nędzne 400 tys. zł odsprzedał Michałowi Brzostowskiemu podskarbiostwo wielkie litewskie, urząd przynoszący 100 tys. zl rocznie i uprawniający do pięknej rezydencji w Wilnie. W zamian obiecywano F1emmingowi stołek. wojewody wileńskiego, świeżo podówczas opuszczony przez Radziwiłła-Panie Kochanku, niedawnego grabieżcę Terespola.
Gdy wszelako w tym rozdawnictwie Flemminga pominięto, ofiarowując mu zaledwie kasztelanię brzeską. opanowała go pruska pasja.
W roku 1769 konfederaci barscy, do kt6rych general­ności należał Radziwiłł-Panie Kochanku, zajęli dobra Flemminga, ściągając potężną kontrybucję z niemieckich kolonist6w w Terespolu. Flemming przeczekiwał w Warszawie ten nowy dla siebie dopust, ale nie przecze­kał, bo zmarł w 1771 roku, zostawiając Izabeli całą schedę.
I tym właściwie zakończyła się historyczna świetność Terespola, której ostatnim echem były tutaj festyny z okazji obecności króla Stanisława Augusta w Brześciu (1784).
W latach 18i4 i 1827 nawiedziły miasto wielkie pożary, niszcząc i tak już podupadają, dawną rezydencję Flemminga oraz kościół i klasztor dominikanów. W tak zwanym międzyczasie przejeżdżał tędy Niemcewicz, który zanotował: "Terespol, przez Flemminga przed osiemdziesiąt laty wybudowany, dziś, przez nadanie sobie prawa miasta wolnego, i upadku swego podnosić się zaczyna; widać w nim gęste sklepy i składy, przycho­dzące i wychodzące bryki, słowem ten ruch, który tylko niespętany przemysł i handel dać mogą. Lecz i tu cały ten handel w ręku żydowskim. Po drodze urodzaje piękne. Wszędzie w dni targowe lud po miasteczkach pijany tak, że dla okucia konia nigdzie ! trzeźwego kowala dostać nie można było. Jakiem iż sposoby tej nieszczęśliwej wadzie zapobiec?".
Okres, który na przykładzie Terespola wspomina Niemcewicz z mieszanymi-odczuciami, to dla Królestwa Kongresowego początek Pewnego ożywienia gospodarki i reform zainicjowanych przez cara Aleksandra I. Od 1815 roku działała w Terespolu komora celna. gdyż biegła tędy granica z cesarstwem. Była już mowa, że w latach ł819-ł823 został ułożony trakt bity z Warszawy do Brześcia, upamiętniony niebawem w Terespolu Ci w stolicy) specjalnym obeliskiem (istniejącym do dziś). Wszak znaczenie gospodarcze obszarów przygranicznych zdominowała wkrótce ich funkcja strategiczna. Z upadkiem powstania listopadowego dobra terespolskie przejął rząd carski i Mikołaj I wziął się za wznoszenie twierdzy w Brześciu. Potem, gdy twierdza obrastała kolejnymi pierścieniami zewnętrznych fortów, musiano Terespol wyburzać i odsuwać od Bugu, prowadząc nową zabudowę w kierunku zachodnim.
Burzenie i przenoszenie miasta -wpierw na żywioł, później według planów inż. Danielewskiego i budowni­czego Habicha -trwało łata, aż gdzieś w połowie XIX wieku dawny Terespol zniknął z powierzchni ziemi. Zostala zeń tylko klasycystyczna cerkiew murowana z osobną dzwonnicą, wniesiona jeszcze chyba staraniem Flemminga, którą i dziś można obejrzeć na wschodnich krańcach miasta.
W ten sposób powstało dosyć obskurne, w większości drewniane, miasteczko kresowe Kongresówki z drugiej połowy XIX wieku. W 1863 roku dominikanie wznieśli tu murowany kościół, który doczekał naszych czasów. W roku 1890 Terespol miał -według Ksiąg ludności ­blisko 4000 mieszkańców (w czym ponad 900j. Żydów); lecz było "nieobecnych 6OOj., którzy zapewne przebywają przeważnie w pobliskim Brześciu, dającym większe pole do pracy i zarobku".
Niewiele się tutaj zmieniło w okresie międzywojen­nym, tylko liczba ludności żydowskiej spadła do ponad 50%. Bolesław Górny, wice starosta bialski, pisał w 1939 roku: "Dzięki sąsiedztwu .Brześcia, ludność Terespola znajdowała i znajduje tam pracę i rynek zbytu na produkty domowe...
Ale zasadniczo Terespol dzisiejszy. pomijając jego sprawy gminne żyje granicą. Stara się łączyć reprezentacyjną rolę miasteczka w którym są przejścia graniczne i urząd celny z funkcją ..sypialni" dla kolejarzy pracujących w pobliskich Małaszewiczach, gdzie znajduje się wielki port przeładunkowy.


Powrót do >>> Strona główna


Copyright 2003 © by Jasiek Knigawka